Uczniowie jednej ze szkół w naszym mieście dostali propozycję wspólnego ustalenia, jakiego rodzaju zajęcia chcą wybrać na lekcję prac własnych. Ma to być nauka jakiegoś rzemiosła lub umiejętności przydatnych w dorosłym życiu. Ciekawa propozycja – wiele narad, dyskusji w szkole i w domu. Ostatecznie ustalili, że chcą, aby odbywały się w szkole kursy fotograficzne. Prawie wszyscy mają w domu aparat fotograficzny, ale nie mogą się nim posługiwać, bo nie potrafią.
Chodzą do szkoły zawodowej, nie mają aspiracji bycia pisarzem, malarzem czy matematykiem. A podobno kursy fotograficzne pomogą w dobrej obsłudze aparatu i sprawnym wywoływaniu zdjęć. Ciekawa propozycja trochę zdumiała wychowawcę, ale przyjął ją i zorganizował dla uczniów dwa kolejne kursy fotograficzne. W szkolnej sali powstało też studio wywoływania i obróbki zdjęć. Uczniowie chcieli nauczyć się wszystkiego, co związane jest z fotografią.
Po kilku tygodniach od momentu, gdy kursy fotograficzne się zaczęły, uczniowie sami mogli robić zdjęcia i osobiście je wywoływać. Efekt zdumiał wszystkich. Do wakacji będziemy mieć w szkole kilkunastu wyszkolonych adeptów sztuki fotografowania.